(h&m bad;big star jeans, vintage top; zara sweater; street shoes; oakley sunnies)
My life as a stylish person has officialy begun. Today was the day I wore my new birkin-look-alike. I'm totally in love with it. Of course nothing can compare to the real Birkin, however I believe I will have to work hard and maybe some day I will deserve it. But for now I'm extreemly happy with my plain bag. It's the perfect size, very capacious and adds a class to any outfit. And, I mean after all, who cares about the label? It's all about style and loving what you wear:)
Moje życie jako stylowa osoba oficjalnie się rozpoczęło. Dziś był dniem, w którym po raz pierwszy użyłam mojej torby w stylu Birkin. Jestem w niej zakochana po uszy. Oczywiście nic się nie równa z prawdziwą Birkin, lecz wierzę, że będę musiała ciężko pracować i może pewnego dnia na nią zasłużę. Ale na teraz jestem niezmiernie szczęśliwa z mojej zwyczajnej torby . Jest idealnej wielkości, bardzo pojemna i dodaje elegancji do każdego stroju. Bo w końcu kogo obchodzi czy jest markowa? Najważniejsze jest by kochać to co się nosi:)